Nielegalna pamiątka z Kielc?
29-07-2010
Jak
Kielce, to scyzoryk, lecz nie chodzi o słynnego rapera, a o mały nóż wbity w
pośladek turysty. Taki właśnie obrazek można ujrzeć na zapalniczkach, które
stanowią pamiątkę z miasta.
Po jednej stronie turysta ze
scyzorykiem, na drugiej uciekający chłopiec z koroną w rękach, która jak
wskazuje napis „pamiątka z Kielc” została przez niego skradziona zerbu. Zapalniczki
ze śmiesznymi ilustracjami stały się nową formą upominków, jakie można nabyć na
pamiątkę wizyty w mieście. Na ten ciekawy pomysł nie wpadł na pewno Urząd
Miasta, który o zapalniczkach dowiedział się przypadkiem. Władze nie kryją
oburzenia, ponieważ herb Kielc został wykorzystany bez żadnego pozwolenia.
Importer zapalniczek odpiera zarzuty twierdząc, że umiejscowienie herbu na
zapalniczkach nie stanowi złamania prawa, o czym zapewnia radca prawny. Pomimo
tego przedstawiciele Ratusza chcą ukrócić poniżającą miasto „zapalniczkową” promocję,
dlatego mają zamiar zasięgnąć opinii prawnej i wyciągnąć w tej sprawie konsekwencje.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Osobiste wycieczki nie są dozwolone. Zapoznaj się proszę z naszą polityką komentarzy.